[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Czy czegoÅ› dotykaÅ‚eÅ›?  indagowaÅ‚ Ron. Tylko HelenÄ™. Jak dobrze jÄ… znaÅ‚eÅ›?  wtrÄ…ciÅ‚ siÄ™ Henri. Przez jakiÅ› czas mieszkaÅ‚a u nas we Frankfurcie jako moja opiekunka. Po Å›mierci mamy, gdy przeniosÅ‚em siÄ™ do taty.Mój ojciec jest bardzo zajÄ™ty,dużo podróżuje, wykÅ‚ada. MieszkaÅ‚a u was?  Miriam rozejrzaÅ‚a siÄ™ po pokoju, by nie musieć jużoglÄ…dać strachu w oczach chÅ‚opca.Jej wzrok zatrzymaÅ‚ siÄ™ nad łóżkiem, nadktórym widniaÅ‚ kiczowaty klown.Taki sam znajdowaÅ‚ siÄ™ nad Å‚ożem, w którymumieraÅ‚a jej matka.DziÅ›, podobnie jak wtedy, najchÄ™tniej zerwaÅ‚aby goze Å›ciany. Tak.W naszym domu jest maÅ‚e mieszkanie z osobnym wejÅ›ciem.Mój ojciecwynajmuje je czasem studentom. MyÅ›laÅ‚em, że byÅ‚a tancerkÄ…  zdziwiÅ‚ siÄ™ Ron. Tak, owszem, ale nie mogÅ‚a znalezć pracy.Ona nigdy nikogo nieskrzywdziÅ‚a.Dlaczego? Dlaczego to siÄ™ staÅ‚o? ChciaÅ‚a przecież tylko jednego.TaÅ„czyć! Tym żyÅ‚a i.Miriam sÅ‚yszaÅ‚a zduszone Å‚zy w gÅ‚osie chÅ‚opca.Zaraz potem ucichÅ‚.OderwaÅ‚awzrok od klauna.Ron, Henri i David wpatrywali siÄ™ w drzwi.OdwróciÅ‚a siÄ™.Mężczyzna byÅ‚ bardzo szczupÅ‚y, co podkreÅ›laÅ‚o jego mÅ‚odzieÅ„czy wyglÄ…d.Przy wzroÅ›cie metr dziewięćdziesiÄ…t ważyÅ‚ chyba niewiele ponad sześćdziesiÄ…tkilo.Skóra i koÅ›ci.ChodzÄ…cy szkielet.GÄ™ste brÄ…zowe wÅ‚osy miaÅ‚ starannieprzystrzyżone.Tylko jeden kosmyk opadaÅ‚ na twarz.Oczy byÅ‚y tak jasne,że wydawaÅ‚y siÄ™ prawie biaÅ‚e, co nadawaÅ‚o im wyraz nieruchomoÅ›ci.Ze stÅ‚umionym zdenerwowaniem spoglÄ…daÅ‚ to na Davida, to na Rona,aż wreszcie zatrzymaÅ‚ wzrok na Miriam, mocno siÄ™ w niÄ… wpatrujÄ…c. To Justin  oznajmiÅ‚ David. Justin Brandenburg.Teraz on zajmujemieszkanie do wynajmu. PrzyniosÅ‚em twoje rzeczy. Justin uniósÅ‚ wyżej torbÄ™ podróżnÄ…, podszedÅ‚do szafy i zaczÄ…Å‚ starannie ukÅ‚adać w niej ubrania, rÄ™czniki i przybory do mycia.Potem odwróciÅ‚ siÄ™ i ustawiÅ‚ obok łóżka torbÄ™ z laptopem. ZnaÅ‚ pan HelenÄ™ BaarovÄ…?  zagadnÄ…Å‚ go Ron.Justin potrzÄ…snÄ…Å‚ gÅ‚owÄ…. WÅ‚aÅ›ciwie nie.SpotkaÅ‚em jÄ… tylko kilka razy u Milana, to znaczyu profesora Husa. Jest pan Amerykaninem? Tak. Czy ona pracowaÅ‚a jako prostytutka?  zapytaÅ‚ Ron.Do licha, jak zwykle nie potrafiÅ‚ siÄ™ opanować, pomyÅ›laÅ‚a Miriam.ZapomniaÅ‚o obecnoÅ›ci chÅ‚opca? Ron!  krzyknęła, ale ten zignorowaÅ‚ jÄ…. Prostytutka?  Justin drgnÄ…Å‚ przestraszony. Prostitute, moll, bitch? Ron  odezwaÅ‚ siÄ™ ostrzegawczo Henri.Zanim Justin zdoÅ‚aÅ‚ odpowiedzieć, David z przejÄ™ciem zawoÅ‚aÅ‚: Helena nie byÅ‚a taka.nie byÅ‚a.prostytutkÄ…. OddychaÅ‚ coraz szybciej.Wszyscy przyglÄ…dali mu siÄ™ z zatroskaniem, mógÅ‚dostać kolejnego ataku. ByÅ‚a studentkÄ…  odparÅ‚ Justin szybko. StudiowaÅ‚a u profesora Husa.Tokoleżanka.Po prostu koleżanka. MyÅ›laÅ‚em, że chciaÅ‚a zatrudnić siÄ™ jako tancerka  zauważyÅ‚ Ron. Tak  przyznaÅ‚ Justin. Ale to nie byÅ‚o takie Å‚atwe. Jeżeli pan z niÄ… studiowaÅ‚, musiaÅ‚ jÄ… pan lepiej znać. Ona.ona rzadko przychodziÅ‚a na wykÅ‚ady.NaprawdÄ™.WidziaÅ‚em jÄ… tylkodwa lub trzy razy. Czy sÄ… jacyÅ› inni studenci, którzy lepiej jÄ… znali?Justin potrzÄ…snÄ…Å‚ gÅ‚owÄ…. Nie mam pojÄ™cia.Powinni paÅ„stwo raczej porozmawiać z profesoremHusem, gdy tylko wróci. A gdzie profesor teraz przebywa?Justin zwlekaÅ‚, rzucajÄ…c jednoczeÅ›nie spojrzenie Davidowi.ZdawaÅ‚ siÄ™czekać, aż chÅ‚opiec udzieli odpowiedzi, ale ten nie zmieniÅ‚ nawet wyrazu twarzy. W Pradze  odparÅ‚ w koÅ„cu Amerykanin. Ma tam wygÅ‚osić wykÅ‚ad. Kiedy wraca? Za cztery dni.PrzypominaÅ‚ Miriam jednego z tych wyczynowych sportowców.W jegospojrzeniu czaiÅ‚o siÄ™ coÅ› w rodzaju zaszczucia, jakby sam zbyt wiele od siebiewymagaÅ‚ w obawie, że coÅ› zrobi zle.%7Å‚e zawiedzie. O czym ten wykÅ‚ad? O Kafce.O Franzu Kafce. Kafka?  zapytaÅ‚ Ron. Czy to nie ten obÅ‚Ä…kany pisarz? Nie bardziej obÅ‚Ä…kany niż pan czy ja  odparÅ‚ Justin. Niż my wszyscy.6Miriam nieustannie myÅ›laÅ‚a o ciemnych prÄ™gach na udrÄ™czonym ciele HelenyBaarovej i o ultimatum Henriego.W tych warunkach nie potrafiÅ‚a sobiewyobrazić samotnego powrotu do swojego mieszkania, w którym na dodatek niebyÅ‚a od wielu dni.PoÅ›piesznie przeszÅ‚a przez Roßmarkt, by wejśćdo najwiÄ™kszego sklepu obuwniczego we Frankfurcie [ Pobierz caÅ‚ość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • drakonia.opx.pl
  • Linki